środa, 20 listopada 2013

Rozdział I

Siedziałam na parapecie , wtulając się do poduszki . Za oknem padało. Moje myśli już … czy życie muszą być dla mnie takie okropne ? Moje codzienne myśli. Szkoda ,ze nie ma tutaj mojej kochanej mamusi . Tęsknie za nią coraz bardziej . Jakbym nie ja to by nie umarła ,a mój tata by się nie powiesił . Byśmy byli kochającą rodziną . A teraz ? Mam tylko babcie i boję cię strasznie ,ze przyjdzie ten dzień kiedy ona umrze . Rozpłakałam się . Podniosłam swoją lewą rękę patrząc na moje nowe blizny . Tyle wspomnie ,tyle cierpień , tyle przykrości . W szkole myślą ,że jestem jakaś psychiczna i mają rację . Mam po prostu gorsze życie od nich . Jedni urodzili się silni ,drudzy nie . A człowiek musi od razu oceniać po moim wyglądzie. Nie rozumiem ludzi …

Kolejny przepiękny dzień … Wstałam z łóżka i kierowałam się do łazienki . Umyłam się i załatwiłam swoje potrzeby. Podeszłam wolnym krokiem do szafy i wybrałam rurki ,a to tego jak zwykle bluza . Moje codzienne ubranie . Nagle usłyszałam ,że babcia mnie woła na śniadanie . Szybko pobiegłam. Zawsze z babcią dobrze się dogaduje , wspiera mnie . Kocham ją. Jest jak moja przyjaciółka której nigdy nie miałam . Usiadłam przy stole i zaczęłam jeść kanapki. Nigdzie mnie nie spieszyło ,a babcia mnie poganiała. Dobra już idę . Zabrałam torbę i pocałowałam babcie w policzka ,a ona jak zwykle uśmiechnęła się do mnie. Rzuciłam tylko słowo „pa” kiedy otwierałam drzwi.

I znowu widzę te same twarze które otaczają mnie. Bardzo dobrze się uczyłam ,bo nic innego nie miałam do roboty w domu . Kiedy przyszedł czas obiadu kierowałam się do stołówki. Prawie chwyciłam klamkę kiedy otworzyły się drzwi od wewnętrznej stronie. Były to najbardziej popularne i lubiane dziewczyny w szkole.
-O patrzcie kogo tu mamy-powiedziała jedna z 5 dziewczyn – Nasza kochana Bella – zaśmiała się głupio i poszły. Weszłam do sierotka. Wzięłam od miłych kucharek obiad a potem usiadłam na „swoje” miejsce. Stolik z pięcioma krzesłami ,a ja siedzę tam sama. Zaczęłam jeść. Zauważyłam ,że ten Niall czy jak u tam na imię się na mnie patrzy . Wiem ,że jestem brzydka i nigdy nie widziałeś takiej dziewczyny jak ja.

Po wszystkich lekcjach poszłam do parku jak zawsze . Tylko musiałam jedną rzecz zostawić w szafce. Nagle ktoś mnie zawołał . Odwróciłam cię ,a to ten Niall. Czego on może chcieć.
-Bella ,tak?-zapytał – mam do ciebie jedno pytanie czy być mi wytłumaczyła chemie? Jestem z niej zagrożony
Zrobiłam wielkie oczy dlaczego taki bogacz poprosił ,żebym mu pomogła . Przecież on by mógł mieć naukowca .
-A ty od tego nie masz ludzi?- rzekłam . Kiedyś pamiętam jak się chwalił ,że ma od tego ludzi i od tamtego ,więc czemu mnie się pyta , ciekawe.
-No właśnie ,ze nie- powiedział -to być mi pomogła?
-pPomogę ci ,ale pod jednym warunkiem -przerwałam- Nie powiesz temu nikomu – nie wiem dlaczego powiedziałam ,żeby nikt się nie dowiedział.
-Okey , to do zobaczenia ,pa – odszedł .
Zostawiłam w szafce książki które są mi nie potrzebne na następny dzień.

Jak weszłam tylko do domu powiedziałam babci ,ze idę pomóc jednemu chłopakowi z chemii. Ale ona już coś tam w głowie pomyślała ,ze mam chłopaka. Zbliżała się godzina 16 ,więc ruszyłam się i poszłam do niego. Nawet niedaleko mieszkał . Zapukałam do ogromnej willi. Chwile czekałam ,aż miła kobieta otworzyła mi drzwi.
-Dzień dobry-powiedziałam
-Hej ,właź – uśmiechnęła się serdecznie – To ty jesteś przyjaciółką Niall'a która miała przyjść ? -zapytała .
-Tak- odpowiedziałam krótko.
Kobieta zawołała Niall'a . A on zeszedł jakiś zaspany. Był tylko w dresach
-Niall ubierz się ,a nie latasz pół nagi przed dziewczyną – zaśmiałam się od nosem
Niall dał znak ,żebym poszła za nim ,więc weszłam. Bardzo długo wchodziłam po tych schodach , myślałam ,że nigdy się nie skończą . Jak dotarliśmy do pokoju Niall'a to ten założył koszulkę . Zawsze myślałam ,że tacy bogacze będą mieć pokój idealny ,ale on miał średni . Na ścianach miał plakaty , meble z drewna ,a łóżko przy ścianie. Bardzo skromny. Usiadłam na łóżko i zaczęłam z torby rozpakowywać książki i zeszyt z chemii . Niall zrobił samą czynność co ja.

Minęły kilka dobrych godzin ,aż chłopak załapał o co chodzi. Zadowolona wyszłam z domu. Jak już dotarłam do swojego to odrobiłam lekcję i poszłam spać. Jak zawsze w nocy kiedy idę spać to dręczą mnie wspomnienia ,a coś dzisiaj nie. Może ,ze byłam bardzo zmęczona.

***
W szkole znowu mi dokuczą ,że jestem jakaś psychiczna. Kiedy doszła ta godzina kiedy kończą się lekcję ,bardzo się ucieszyłam. Zauważyłam ,że Niall stoi koło mojej szafki.
-Hej Bella-powiedział z uśmiechem na twarzy – dziękuję ci ,że mi pomogłaś dostałem piątkę.
-Gratulację i nie ma za co
Kiedy otworzyłam szafkę i wszystko co potrzebne włożyłam ,a on nadal tam stał. Opierając się o inne szafki .
-Myślałem ,ze się nie zgodzisz-rzekł .
-Co miałam się nie zgodzić?- zapytałam zamykając szafkę.
-No ,bo te dziewczyny- jąkał- Co ty masz na ręce !- krzykną. Przed przypadek podwinęłam do góry rękawy. Chciałam jak najszybciej z tamtą uciec . Ale nie udało mi się -Odpowiedz mi !
-Wpadłam w krzaki -odpowiedziałam
-I tak równo cię pokaleczyły ? To ludzie mają rację ,ze jesteś jakoś psychiczna.
To były jego ostatnie słowa kiedy odwrócił się plecami i poszedł.

Następnego dnia kiedy tylko weszła do szkoły zaczęły się śmiechy , głośne . Chciało mi się płakać . Na środku korytarza stałam i nie wiedziałam co mam robić ,ale nagle podeszłe Niall z swoją „bandą „ . Wszyscy przestali się śmiać , była cisza.
-Któż nam to sprowadza -powiedziała a w moich oczach rodziły się łzy- tylko nam tutaj nie płacz – zaśmiał się mi prosto w twarz. Pobiegłam do domu 


__________

No i jest pierwszy rozdział ^.^ Mam nadzieje ,ze wam się podoba . Przepraszam za błędy i wgl. ;( .,... 
 

3 komentarze:

  1. Ciekawie się zapowiada, czekam na kolejny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawy. Czekam na kolejny rozdzial.. ;d moj tt @x_xlivia

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny rozdział, ciekawe rozpoczęcie, bardzo mądro piszesz, czekam na next. xx mój Tt @Mzyk_Real mogłabyś mnie informować o rozdziałach.? (:

    OdpowiedzUsuń