Siedziałam na parapecie , wtulając
się do poduszki . Za oknem padało. Moje myśli już … czy życie
muszą być dla mnie takie okropne ? Moje codzienne myśli. Szkoda
,ze nie ma tutaj mojej kochanej mamusi . Tęsknie za nią coraz
bardziej . Jakbym nie ja to by nie umarła ,a mój tata by się nie
powiesił . Byśmy byli kochającą rodziną . A teraz ? Mam tylko
babcie i boję cię strasznie ,ze przyjdzie ten dzień kiedy ona
umrze . Rozpłakałam się . Podniosłam swoją lewą rękę patrząc
na moje nowe blizny . Tyle wspomnie ,tyle cierpień , tyle przykrości
. W szkole myślą ,że jestem jakaś psychiczna i mają rację . Mam
po prostu gorsze życie od nich . Jedni urodzili się silni ,drudzy
nie . A człowiek musi od razu oceniać po moim wyglądzie. Nie
rozumiem ludzi …
Kolejny przepiękny dzień …
Wstałam z łóżka i kierowałam
się do łazienki . Umyłam się i załatwiłam swoje potrzeby.
Podeszłam wolnym krokiem do szafy i wybrałam rurki ,a to tego jak
zwykle bluza . Moje codzienne ubranie . Nagle usłyszałam ,że
babcia mnie woła na śniadanie . Szybko pobiegłam. Zawsze z babcią
dobrze się dogaduje , wspiera mnie . Kocham ją. Jest jak moja
przyjaciółka której nigdy nie miałam . Usiadłam przy stole i
zaczęłam jeść kanapki. Nigdzie mnie nie spieszyło ,a babcia mnie
poganiała. Dobra już idę
. Zabrałam torbę i pocałowałam babcie w policzka ,a ona jak
zwykle uśmiechnęła się do mnie. Rzuciłam tylko słowo „pa”
kiedy otwierałam drzwi.
I
znowu widzę te same twarze które otaczają mnie. Bardzo dobrze się
uczyłam ,bo nic innego nie miałam do roboty w domu . Kiedy
przyszedł czas obiadu kierowałam się do stołówki. Prawie
chwyciłam klamkę kiedy otworzyły się drzwi od wewnętrznej
stronie. Były to najbardziej popularne i lubiane dziewczyny w
szkole.
-O
patrzcie kogo tu mamy-powiedziała jedna z 5 dziewczyn – Nasza
kochana Bella – zaśmiała się głupio i poszły. Weszłam do
sierotka. Wzięłam od miłych kucharek obiad a potem usiadłam na
„swoje” miejsce. Stolik z pięcioma krzesłami ,a ja siedzę tam
sama. Zaczęłam jeść. Zauważyłam ,że ten Niall czy jak u tam
na imię się na mnie patrzy . Wiem ,że jestem brzydka i nigdy nie
widziałeś takiej dziewczyny jak ja.
Po
wszystkich lekcjach poszłam do parku jak zawsze . Tylko musiałam
jedną rzecz zostawić w szafce. Nagle ktoś mnie zawołał .
Odwróciłam cię ,a to ten Niall. Czego on może chcieć.
-Bella
,tak?-zapytał – mam do ciebie jedno pytanie czy być mi
wytłumaczyła chemie? Jestem z niej zagrożony
Zrobiłam
wielkie oczy dlaczego taki bogacz poprosił ,żebym mu pomogła .
Przecież on by mógł mieć naukowca .
-A ty
od tego nie masz ludzi?- rzekłam . Kiedyś pamiętam jak się
chwalił ,że ma od tego ludzi i od tamtego ,więc czemu mnie się
pyta , ciekawe.
-No
właśnie ,ze nie- powiedział -to być mi pomogła?
-pPomogę
ci ,ale pod jednym warunkiem -przerwałam- Nie powiesz temu nikomu –
nie wiem dlaczego powiedziałam ,żeby nikt się nie dowiedział.
-Okey
, to do zobaczenia ,pa – odszedł .
Zostawiłam
w szafce książki które są mi nie potrzebne na następny dzień.
Jak
weszłam tylko do domu powiedziałam babci ,ze idę pomóc jednemu
chłopakowi z chemii. Ale ona już coś tam w głowie pomyślała ,ze
mam chłopaka. Zbliżała się godzina 16 ,więc ruszyłam się i
poszłam do niego. Nawet niedaleko mieszkał . Zapukałam do ogromnej
willi. Chwile czekałam ,aż miła kobieta otworzyła mi drzwi.
-Dzień
dobry-powiedziałam
-Hej
,właź – uśmiechnęła się serdecznie – To ty jesteś
przyjaciółką Niall'a która miała przyjść ? -zapytała .
-Tak-
odpowiedziałam krótko.
Kobieta
zawołała Niall'a . A on zeszedł jakiś zaspany. Był tylko w
dresach
-Niall
ubierz się ,a nie latasz pół nagi przed dziewczyną – zaśmiałam
się od nosem
Niall
dał znak ,żebym poszła za nim ,więc weszłam. Bardzo długo
wchodziłam po tych schodach , myślałam ,że nigdy się nie skończą
. Jak dotarliśmy do pokoju Niall'a to ten założył koszulkę .
Zawsze myślałam ,że tacy bogacze będą mieć pokój idealny ,ale
on miał średni . Na ścianach miał plakaty , meble z drewna ,a
łóżko przy ścianie. Bardzo skromny. Usiadłam na łóżko i
zaczęłam z torby rozpakowywać książki i zeszyt z chemii . Niall
zrobił samą czynność co ja.
Minęły
kilka dobrych godzin ,aż chłopak załapał o co chodzi. Zadowolona
wyszłam z domu. Jak już dotarłam do swojego to odrobiłam lekcję
i poszłam spać. Jak zawsze w nocy kiedy idę spać to dręczą mnie
wspomnienia ,a coś dzisiaj nie. Może ,ze byłam bardzo zmęczona.
***
W
szkole znowu mi dokuczą ,że jestem jakaś psychiczna. Kiedy doszła
ta godzina kiedy kończą się lekcję ,bardzo się ucieszyłam.
Zauważyłam ,że Niall stoi koło mojej szafki.
-Hej
Bella-powiedział z uśmiechem na twarzy – dziękuję ci ,że mi
pomogłaś dostałem piątkę.
-Gratulację
i nie ma za co
Kiedy
otworzyłam szafkę i wszystko co potrzebne włożyłam ,a on nadal
tam stał. Opierając się o inne szafki .
-Myślałem
,ze się nie zgodzisz-rzekł .
-Co
miałam się nie zgodzić?- zapytałam zamykając szafkę.
-No
,bo te dziewczyny- jąkał- Co ty masz na ręce !- krzykną. Przed
przypadek podwinęłam do góry rękawy. Chciałam jak najszybciej z
tamtą uciec . Ale nie udało mi się -Odpowiedz mi !
-Wpadłam
w krzaki -odpowiedziałam
-I tak
równo cię pokaleczyły ? To ludzie mają rację ,ze jesteś jakoś
psychiczna.
To
były jego ostatnie słowa kiedy odwrócił się plecami i poszedł.
Następnego
dnia kiedy tylko weszła do szkoły zaczęły się śmiechy , głośne
. Chciało mi się płakać . Na środku korytarza stałam i nie
wiedziałam co mam robić ,ale nagle podeszłe Niall z swoją „bandą
„ . Wszyscy przestali się śmiać , była cisza.
-Któż
nam to sprowadza -powiedziała a w moich oczach rodziły się łzy-
tylko nam tutaj nie płacz – zaśmiał się mi prosto w twarz.
Pobiegłam do domu
__________
No i jest pierwszy rozdział ^.^ Mam nadzieje ,ze wam się podoba . Przepraszam za błędy i wgl. ;( .,...
Ciekawie się zapowiada, czekam na kolejny :)
OdpowiedzUsuńciekawy. Czekam na kolejny rozdzial.. ;d moj tt @x_xlivia
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział, ciekawe rozpoczęcie, bardzo mądro piszesz, czekam na next. xx mój Tt @Mzyk_Real mogłabyś mnie informować o rozdziałach.? (:
OdpowiedzUsuń