niedziela, 24 listopada 2013

Rozdział III

Dzisiaj z Niall'em wybieram się na imprezę. Już nie mogę się doczekać . Spojrzałam na zegarek była 14:46 ,a z nim miałam spotkać się o 18 , więc zaczęłam się szykować. Wykąpałam się , umyłam włosy . Nadszedł czas na makijaż . Zrobiłam go delikatny ,bo mocny nie jest w moim stylu. Jak tak uważam . Była już godzina 17:30 . Jak ten czas szybko mija.
-Bardzo szybko- powiedziałam sama do siebie ,a jedna gorzka łza poleciała mi po policzku.
Ogarnęłam się i wróciłam do czynności którą miałam wykonywać tzn. wybieranie ubrań . Nie wiedziałam co się ubrać ,żeby zakrywało blizny. Przecież w bluzę i dżinsy nie ubiorę , tylko zrobię siarę mu. Nagle ktoś zakukał do moich drzwi.
-Proszę -powiedziałam smutna. Niall będzie tak na mnie zły.
-Hej misiek , gotowa?- przytulił mnie na przywitanie. Czy on jest ślepy czy co? Stoję w bluzie i dresach.
-A widać ,że jestem gotowa? -zapytałam z kwaszoną miną. On się zaśmiał i usiadł koło mnie.
-Dla mnie możesz iść nawet w tym- powiedział. Ja szybko stałam z łózka i kierowałam się do szafy. Wyciągnęłam szarą bluzę i jasno różowe trochę spraw dżinsy. Powiedziałam ,ze jestem gotowa i wolnym krokiem szliśmy na imprezę . Doszliśmy do wielkiego domu , słychać było tylko muzykę . A w środku nawet nie słyszałam własnych myśli. Niall poszedł po napoje ,a ja się czułam nieswobodnie ,bo każda dziewczyna miała pieści na wierzchu . Prawie pół nagie. Podszedł po chwili do mnie jakiś chłopak. Kogoś mi przypominał ,ale nie wiem kogo.
-Gdzie masz Niall'a?-powiedziała mi do ucha. W naszym kierunku szedł akurat chłopak. Podał mi w szklance jakiś napój. Piłam powoli napój ,a oni coś gadali i się śmieli się. Przyglądałam się ludziom jak się bawią .
-Zatańczy ze mną pani- powiedział. Już sobie go przypominam to ten Harry. Zgodziłam się i poszliśmy na parkiet. Nie umiem tańczyć ,ale dałam sobie jakoś radę. Po paru piosenkach Harry zaproponował mi drinka. Zrobił mi go oczywiście Harry , wypiłam.

Obudziłam się w swoim łóżku . Jak? Pomyślałam. Głowa mnie boli. Do pokoju wszedł Niall z uśmiechem na twarzy kiedy wchodził wgłębiaj zaczął się śmiać.
-To nie jest do śmiechu Niall- powiedziałam . Usiadłam na łóżku . On mi podał gorącą herbatkę. Piłam małą ilością – Co się wydarzyło wczoraj?-spytałam.
-No ,więc. Wypiłaś mało ,ale miałaś już bombę – odpowiedział z uśmiechem na twarzy. Nagle weszła do nas moja babcia , też oczywiście się ze mnie śmiałą.
-Jak ty wyglądasz-śmiała się jeszcze bardziej- mały kac?
-Babcia to nie jest śmieszne- rzekłam i kryłam swój uśmiech . Wyszła z pokoju ,a ja odłożyłam kubek na mały stolik i wygodnie się położyłam. Zrobiłam miejsce na łóżku by położył się koło mnie Niall. Jak to zrobił od razu przytuliłam go. Wyglądaliśmy jak para. Ale to jest nie możliwe ,żebyśmy zostali parą. Ale jakbyśmy byli to bym straciła przyjaciela.
-A ty co robiłeś na imprezie?
-Szkoda gadać-odrzekł i się zaśmiał. Byłam ciekawa co tam robił ,ale nie chciałam się narzucać. Leżeliśmy w ciszy tak gdzieś kilka minut .
-Bella podoba ci się Harry?-spytał. Zdziwiłam się dlaczego się o to pyta.
-No jest ładny ,fajny -odpowiedziałam. Nie wiedziałam co na to odpowiedzieć. Lepiej nie wyobrażam sobie jakby to było jakbym ja i Harry byli parą ,bo by mnie to zdołowało.
-Bo wiesz , wczoraj byliście cały czas razem-powiedział- mogę z nim pogadać
Dobry pomysł ,ale zawsze dla chłopków jestem zabawką. Miłość daje szczęście i poczucie bezpieczeństwa także rani. Po co mi ona jak mam najlepszego przyjaciela na świecie. To on mi daje poczucie bezpieczeństwa i miłość przyjacielską.
-Nie dzięki. Mam ciebie i tyle mi wystarczy-rzekłam. Do niego zadzwonił telefon. To chyba była jego mama .
-Bella przepraszam cię ,ale rodzina przyjechała i muszę iść. Do zobaczenia – zamknął drzwi za sobą ,a ja poszłam się umyć. Odrobiłam lekcje i poszłam spać.

Po wstaniu pierwsze co zrobiłam to wyłączyłam budzik. Poszłam się ogarnąć i ubrać. Moja babcia zrobiła na śniadanie naleśniki. Zjadłam i poszłam do szkoły. Kiedy wchodziłam na teren szkoły zauważyłam wysokiego chłopka o kręconych brązowych włosach. Ubrany w czarne rurki i biała bluzkę. Oparty o szkole drzwi. To był Harry wyglądał jakby na kogoś czekał. Podchodziłam coraz bliżej aż oderwał się od drzwi i kierował się w moją stronę.
-Hej Bella-powiedział swoim jakbym zachrypniętym głosem.
-Hej-odpowiedziałam cicho. Jakbym się bała ,ale tak nie było.
-Byś ze mną gdzieś poszła po szkole?-zapytał. Zaprosił mnie na randkę? Zamurowało mnie . Zgodzić się czy nie.
-Muszę się uczyć-odparłam. Może i dobrze ,ze tak powiedziałam Chciałam odejść ,ale stanął mi na drodze.
-No proszę , Bella-złapał mnie za oda ramiona i popatrzał mi się prostom w oczy – Spodobałaś mi się wtedy kiedy z Niall'em stałaś.
Stałam wpatrzona w jego zielone oczy. Nie docierała do mnie ta myśl jak mogę się komuś podobać.
-No dobra zgoda-odpowiedziałam i poszłam na lekcję.

Cały czas myślałam nad tą randką z Harry i te słowa. Nadal nie docierały. Na lekcji W-F jak zawsze nie ćwiczyłam po prostu wstydziłam się ,ze ktoś mnie zobaczy z tymi bliznami. Jakąś wymówię dałam pani. Uwierzyła mi na szczęście. 

______
Przepraszam ,ale coś mi się nie udał -,- nie miałam weny i wgl. problemy. 
Przepraszam za błędy 

                                                        PODOBAŁO CI SIĘ ? 
                                                       TO DODASZ KOMENTARZ?
                                       5 KOMENTARZY TO BĘDZIE NOWY ROZDZIAŁ .
                                                WIĘCEJ KOMENTARZY TYM SZYBCIEJ ROZDZIAŁY .

4 komentarze:

  1. Świetny rozdział! Jestem ciekawa przebiegu randki Belli z Harrym:)
    Czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział<3

    OdpowiedzUsuń
  2. awwww *.* ja chce juz nowy rozdzial ;ds

    OdpowiedzUsuń
  3. jaaki cudowny dfghxcvbn <3

    OdpowiedzUsuń
  4. cudooo *.* .djkdfa.. new rozdzial pleas <3

    OdpowiedzUsuń